Jak wyglądała moja droga do wydania książki? (Self-publishing)

Cześć w czwartek, kochani! Miałam problem, aby wybrać temat pierwszego wpisu na bloga, ale dzięki ankiecie na Instagramie pomogliście mi podjąć decyzję – i oto jest Wasz wybraniec!

Nie wiedziałam, od czego zacząć, ponieważ temat wydania książki w moim przypadku jest dość długi i zawiły, więc postanowiłam dać wam tylko konkrety, a niektóre wątki rozwinę w innych postach (już mam pełno pomysłów!).

1. Napisałam książkę
Niby brzmi niczym z lekkością rzucone na wiatr słowa, ale to tylko pozory. Według mnie to najtrudniejszy i najdłuższy etap całego procesu.

2. Wysyłałam książkę do wydawnictw

Cieszyłam się niezmiernie, kiedy każdego kolejnego dnia otrzymywałam pozytywne odpowiedzi (lecz mimo wszystko odzew był niewielki), natomiast wszystkie propozycje współpracy to jeden wielki wałek. Niestety argumenty typu "Niech Pani nam da 5 tysięcy złotych, a my tam coś zrobimy" do mnie nie przemawiały. O tym też kiedyś napiszę.

3. Decyzja o self-publishingu
I to był ten moment, kiedy podjęłam się wydania książki na własną rękę i uważam, że postąpiłam właściwie. Oczywiście są zalety i wady self-publishingu, ale byłam wtedy na tyle zaparta i zawzięta, że nic nie było w stanie mnie powstrzymać. Niestety moja młodzieńcza niecierpliwość miała swoje negatywne skutki. Ten temat z pewnością kiedyś rozwinę.

4. Umowa z dystrybucją książek
Sama wybrałam dystrybutora mojej książki, co z efekcie skończyło się na tym, że tytuł "Zniszcz mnie lub zabij" był dostępny w wielu księgarniach internetowych (m.in.: w Empiku, Świecie Książki, Bonito itd.). Minus takiej współpracy jest taki, my, autorzy, sami musimy zadbać o marketing naszego dzieła. Obecnie sytuacja u mnie wygląda tak, że zerwałam umowę z dystrybutorem, ponieważ zmieniłam zdanie i chciałam mieć swoje "dzieci" przy sobie i osobiście je Wam wysyłać. Dzięki temu mogę dać Wam od siebie skromną dedykację, co wywołuje u mnie silną moc uśmiechu.

5. Umowa z Legimi
Wystarczyły pliki w formatach EPUB i MOBI, i voilà! 
Panel wydawcy jest łatwy w obsłudze, widoczne są wszystkie raporty sprzedaży, a w razie problemów można liczyć na szybko kontakt i miłą obsługę. 
Książka dostępna jako e-book to dobra alternatywa dla tych autorów, którzy chcą wydać książkę, ale szkoda im tymczasowo płacić za druk, który wcale tani nie jest.

Podsumowując, jeśli ktoś zadałby mi pytanie, czy gdybym cofnęła się w czasie z tą wiedzą, którą dotychczas nabyłam, zrobiłabym coś inaczej, moja odpowiedzieć brzmiałaby: nie.
Uważam, że błędy są właśnie po to, by je popełniać, a przez to człowiek ciągle się uczy i dokształca w określonych obrębach. Cieszę się, że wydałam książkę sama na własnych warunkach i że te wszystkie błędy popełniłam, ponieważ dla mnie najbardziej wartościową rzeczą jest moment, w którym sama do wszystkiego dochodzę na swój sposób i analizuję każdy ruch, który zrobiłam, by przekształcić moje doświadczenie w porady dla Was, autorów.
Niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak wygląda poprawna kolejność procesu wydawniczego. Całe szczęście teraz każdy może wpisać w Google potrzebną frazę i mniej więcej się czegoś dowiedzieć.

Moim celem jest wspierać autorów-amatorów i być przy nich podczas całego procesu wydawniczego.
Patrzę na Was jak na osiemnastoletnią wersję mnie, która miała marzenia, ale sprzeczne informacje w Internecie ją przytłoczyły, więc zrobiła wszystko po swojemu.
Takich początkujących pisarzy jest wielu, mówiących "najwyżej popełnię błąd i będę miał/a nauczkę". Mi zależy zaś na tym, abyście uczyli się na moich błędach, a nie na swoich, ponieważ stawką w tej grze jest niemała kwota pieniędzy.
A ja zrobię wszystko, byście te pieniądze mądrze zainwestowali w wydanie swojej pierwszej (i kolejnej) książki. 




Wasza Pisareczka






Komentarze

  1. Gratuluję odwagi i zacięcia! Super, że się udało i teraz możesz wykorzystywać swoje doświadczenie. Czekam na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa, wiele to dla mnie znaczy i jest to źródło motywacji do dalszej publikacji postów ;)

      Usuń

Prześlij komentarz